Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IKEA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IKEA. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 listopada 2016

Moja wymarzona łazienka w stylu HAMPTON

Niewiele piszę na blogu o moim miejscu na ziemi, niby to tylko mieszkanie które ma 40 m2, ale jest to moje miejsce, gdzie najlepiej wypoczywam, gdzie czuję spokój, gdzie zawsze chcę wracać. Niby taki mały metraż, ja jednak z tego co ma próbuję wycisnąć jak najwięcej. Pomyślałam, że może trochę ożywi to mój blog, więc co jakiś czas pokażę Wam jak mieszkam i dzisiaj padło na ŁAZIENKĘ.
Wspominałam w tamtym roku o metamorfozie naszego dużego wielofunkcyjnego pokoju za sprawą programu "Dorota Was Urządzi" - ten wpis można znaleźć TUTAJ.
Pisałam o moim własnoręcznie zrobionym siedzisku do przedpokoju: KLIK.
I ozdobach do przedpokoju: KLIK.
Pisałam o marynistycznym pokoju moich dzieci: KLIK.
I zawsze pomijałam temat łazienki - dlaczego sami przeczytajcie:

Moja łazienka to był dramat. Późny PRL, płytki na ścianach zielono-szare z kwiatem irysa, koszmar. Nie dość że mała (160cm długości, 200 cm szerokości), brzydka to jeszcze nie funkcjonalna. Była wanna na całej długości po lewej stronie, w której ktoś kiedyś zapomniał, żeby odpływ zainstalować. Było mało miejsca do przechowywania, wszystko stało na wierzchu. W końcu WC było pod jakimś dziwnym kątem, że nawet chwila zadumy gdzie król chodzi piechotą była średnio przyjemna, bo z głową przy umywalce.
W końcu nadszedł ten dzień kiedy trzeba było podjąć decyzję, znaleźć właściwy termin i ekipę (dostaliśmy swoją z polecenia) i zacząć poważne zakupy. Poważne dlatego, że trzeba było WSZYSTKO kupić. W między czasie okazało się, chyba na pocieszenie, że przynajmniej te materiały do "brudnej roboty" kupi nasz majster, uff...
Oczywiście miałam wizję swojej łazienki, wiedziałam co mi się podoba jeśli chodzi o wizualną stronę, jakie kolory itd. I oczywiście kolor BIAŁY to była podstawa wszystkiego.
Białe płytki upatrzone i wymarzone, to Tamoe z firmy Paradyż.
Wszystkie sprzęty (poza pralką) kupiliśmy nowe i zamawialiśmy przez SKELP INTERNETOWY RAVAK.
Uzyskaliśmy taki efekt: 


 



 

Długo szukałam odpowiediego oświetlenia, które będzie jasne (łazienka nie ma okna), a jednocześnie na tyle ładne, że wpasują się w moją wizję. Lampa nad umywalką i jeszcze jedna na przeciwko wejścia są firmy PHILIPS. Można je kupic tutaj: dwupunktowa i jednopunktowa. Nie było łatwo znaleźć odpowiednie lampy, jednak mimo się na nie zdecydowaliśmy.



Głęboka szafka to także produkt firmy RAVAK - w praktyce sprawdza się super i mieści same najpotrzebniejsze rzeczy, tak żeby nie stały na wierzchu. Jestem z niej bardzo zadowolona.

 Prysznic ma głęboki brodzik, z myślą o kąpieli dzieci. A z myślą o komforcie dla dorosłych super deszczownicę.
 Podłoga to gres szkliwiony beżowy BURIAL. Długo szukałam takiej, żeby była ładna i pasująca kolorystycznie do drzwi. Tutaj widać na większej powierzchni jak się prezentuje: KLIK.
A tutaj już wyjście z łazienki.
 Mamy podwieszany syfit i w nim jeszcze dodatkowe oświetlenie i szafki IKEA TAKIE na prawie całej długości ściany - dzięki temu wszystko jest pochowane, a dodatkowo lustra powiększają optycznie tak małą przestrzeń.
Łazienka mimo, że mała w pełni spełnia wszystkie funkcje, ponadto jak pewnie się zorientowaliście znalazło się w niej miejsce na pralkę a nawet kosz na bieliznę.

Mam nadzieję, że ten post będzie dla kogoś kto planuje remont łazienki inspiracją :)
Pozdrawiam,
Ewa

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Skrawek naszej codzienności

Takim pięknym zdjęciem z metamorfozy naszego salonu zapraszała Dorota Szelągowska do obejrzenia odcinka programu z naszym udziałem:


Już jakiś czas minął od metamorfozy jaką przeprowadziła u nas Dorota Szelągowska. Szybko się przyzwyczailiśmy do zmian jakie nastały w naszym wielofunkcyjnym pokoju. A zmian było duuużo. Nie pokazywałam chyba nigdy jeszcze naszego pokoju w całej odsłonie - w sumie nie było co pokazywać, teraz jednak jak już tak nie wygląda mogę pokazać ja było:

BYŁO / JEST:                                                                                         

Ściana z obrazem po lewej to ta sama ściana na której teraz wiszą obrazy w stylu Marine.
                                         
    





Jak widać łóżko stoi zupełnie w innym miejscu, a na ścianie gdzie były poniższe obrazki jest piękna tapeta i stoi stół z krzesłami.





Efekt jest uderzający od pierwszego momentu. Teraz w pokoju jest jasno, przestronnie, wnętrze urządzone jest z pomysłem, z klasą, mimo, że opiera się na rozwiązaniach z IKEA, którą ja osobiście bardzo lubię. Jedynie stół został nasz (kolor był jak reszty mebli, jak na pierwszym zdjęciu), wykonany przez teścia, który przemalowany został przez Dorotę na biało.
Ja miałam zadanie bojowe wykonania ozdób w stylu marine, które zostały wykorzystane do dekoracji - m.in. w ramkach które są na zdjęciach. Uszyłam kotwicę, girlandę i rybki.

Za jakiś czas pokaże także jeszcze jedną ścianę (między tyłem kanapy a oknem), która trochę została już przez nas zmodyfikowana i wtedy pokażę też więcej zdjęć, bo dzisiaj tylko kilka na
 zachętę :)




TVN Style do 30 stycznia 2016 r. prowadzi casting do 4 edycji programu Dorota Was Urządzi: Link do zgłoszenia KLIK, może i do Was uśmiechnie się szczęście :)

Pozdrawiam ciepło,
Ewa


poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Przytul się...do chmurki

Wiele razy widziałam na blogach, czy też w sklepach internetowych poduszki chmurki, w końcu i ja się wzięłam za uszycie takich. Poduszki są dwustronne, jedna strona w kolorowe zwierzaki - materiał z IKEA, a druga w delikatne groszki na różowym i niebieskim tle. Wszyłam też po dwie tasiemki dla ozdoby. Moje dzieciaki od razu podzieliły się poduszkami, każde wiedziało które jest jego.
Poduszki są z wypełnieniem w środku i spokojnie można je uprać w pralce w 30 stopniach. Wielkościową są akurat, takie i do przytulania i do spania na nich i do miętoszenia, do noszenia po całym domu też, przetestowane w 100%.





Materiały jeszcze mam, więc jakby ktoś był chętny, to zapraszam do napisania do mnie: ewamariawasiak@wp.pl.
Szykuje się u mnie wielkie szycie, bo po malowaniu mieszkania z Zuzią uzgodniłyśmy, że pokój dzieci będzie w stylu marynarskim i zamierzam sama wykonać większość dodatków. Pewnie będą poduszki nawiązujące stylem do Marine i pompony zawieszone na lampie, może jakiś pojemnik na zabawki, jeszcze na razie wszystko w fazie planowania. Kupiłam już naklejkę tablicową i zamierzam nakleić na szafę jakieś wycięte wzory i pewnie to będą chmurki właśnie, a może statek na morzu...
W te upały marzę tylko o wodzie tej do picia i pływania, pewnie nie ja jedna...

Pozdrawiam,
Ewa

 

niedziela, 10 czerwca 2012

Poduszka w serduszka

Uszyłam dla Zuzi do przedszkola poduszkę z materiału, z którego kiedyś prezentowałam już pościel TUTAJ. Materiał dla mnie już znany, fajna mięciutka bawełna, dobrze się z takiej szyje. Poduszka uszyta na zakładkę, tak żeby suwak przypadkiem nie przeszkadzał, uszyta z głowy,bo nie miałam pod ręką żadnego wzoru. Tak się prezentuje:


Wszyte są trzy zasiemki, jedna z imieniem, tak, żeby nie było potem problemu z odnalezieniem w przedszkolu właścicielki.


Jutro już wędruje do przedszkola, ale testy przeszła już dzisiaj pozytywnie :)


piątek, 22 lipca 2011

Lusterko w biedronki

Podczas porządków znalazłam nieskończone lusterko w biedronki. Leżało troszkę zapomniane w szufladzie. Czeka na lakierowanie i zamontowanie zawieszek do powieszenia. Już znalazło swojego nabywcę - mamę Biedronki z poprzedniego posta. Jak już uda mi się je skończyć na pewno się pochwalę.
A na razie zamieszczam zdjęcie w wersji roboczej:


poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Poduchy na krzesła

Ostatnio cały wolny czas poświęciłam na uszycie czterech poduch na krzesła. Powstały z meteriałów zdobytych w lumpeksie. Na wierzchu połyskliwy materiał z ozdobnym kółkowym wzorem, a od spodu jasny materiał w drobne kropki:


I oczywiście do tego doszyte długie troczki do zawiązywania. Środek poduch wypełniony jest letnią kołdrą z IKEA.
A tak poduchy prezentują się w użyciu:


piątek, 4 marca 2011

Kołderka a'la patchwork



Dłuuuugo powstawała, wreszcie jest już skończona kołderka a'la patchwork. Uszyta z pościeli z IKEA, środek wypełniony letnią kołdrą również z mojego ulubionego sklepu :) Jej wymiary to 108 x 102 cm. Uszyta przede wszystkim z myślą o zabawie na niej jak na macie, ale także do przykrycia jako kołderka. Ma przepikowane wszystkie rybki i ptactwo. W pierwotnym zamyśle miały być wszystkie zwierzaki pikowane, ale po prostu nie dałabym rady. Dodane ozdobne guziki w miejsce kwiatków. Jest mięciutka i kolorowa - sami zobaczcie:


A tutaj już szczegóły: