W końcu się Wam mogę pochwalić - mam i ja moje własne LOGO. Mam nadzieję, że się Wam spodoba, bo mnie bardzo przypadło do gustu.Nie było łatwo, pomysłów tysiąc, ale chyba wszystko to co powinno być, czyli nieprzeklombinowane, proste, czytelne i ładne :)
Zrobiła je Sabina z White Letters. Bardzo jedzcze raz dziękuję :)
A w głowie sama pomysły na sklep internetowy, na promocję i rozwijanie mojego hobby - trzymajcie kciuki !!!
Pozdrawiam,
Ewa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4hearts. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4hearts. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 29 września 2016
wtorek, 6 września 2016
UWAGA KONKURS!!! GIRLANDA DO WYGRANIA!!!
Bardzo się cieszę, że mój profil na FB polubiło już 100 osób, stąd pomysł na konkurs, żeby to świętować.
Świętujemy na całego – zapraszam na konkurs, w którym zwycięzca wygrywa wybraną girlandę.
Trzeba tylko:
1. Polubić stronę 4hearts na FB oraz post konkursowy.
2. Udostępnić info o konkursie.
3. Wpisać pod tym postem w komentarzu jakie trzy kolory lubisz najbardziej (będą one wykorzystane w uszytej dla zwycięzcy girlandzie). Każda osoba ma tylko jedną szansę.
4. Konkurs trwa do 21 września 2016r. do północy. Losowanie odbędzie się 22 września 2016r.
ZAPRASZAM :)
wtorek, 3 maja 2016
Optymistyczne poszewki na poduszki
Wraz z nadejściem wiosny potrzebuję żywych, soczystych kolorów. Wiosną przecież wszystko się budzi do życia. Takie właśnie są tkaniny z jakich powstały dwie pary optymistycznych poszewek na poduszki. Kolorowe, soczyste kolory dodają energii na dzień dobry :) Z jednej strony chewron (zygzak) z drugiej pasiaste. Oczywiście 100% bawełna, wymiar standardowy 40 x 40 cm, zapinane na suwak. Dostępne w sklepiku 4hearts.
Do następnego :)
poniedziałek, 7 marca 2016
Nowa era 4hearts
Powstało takie oto LOGO, zarejestrowałam się na facebooku, trwają prace nad zmianą adresu i wyglądu tego bloga. Po prostu nastała NOWA ERA :)
Z jednej strony fajne zmiany przede mną, a w zasadzie już w trakcie, z drugiej strony ciekawość moja jest teraz tak ogromna, że przebieram tylko nóżkami z niecierpliwości jak to wszystko będzie wyglądało finalnie.
Trochę zmian też poczyniłam w domu, powstały też pierwsze ozdoby na Wielkanoc, ale to innym razem, już niebawem...Trochę ostatnio zaniedbałam bloga, ale tyle się dzieje, że czasu na wszystko mi braknie. A jeszcze w międzyczasie byliśmy całą czwórką na świetnym urlopie w Anglii...
Tymczasem do następnego razu - Ewa
Z jednej strony fajne zmiany przede mną, a w zasadzie już w trakcie, z drugiej strony ciekawość moja jest teraz tak ogromna, że przebieram tylko nóżkami z niecierpliwości jak to wszystko będzie wyglądało finalnie.
Trochę zmian też poczyniłam w domu, powstały też pierwsze ozdoby na Wielkanoc, ale to innym razem, już niebawem...Trochę ostatnio zaniedbałam bloga, ale tyle się dzieje, że czasu na wszystko mi braknie. A jeszcze w międzyczasie byliśmy całą czwórką na świetnym urlopie w Anglii...
Tymczasem do następnego razu - Ewa
sobota, 6 lutego 2016
Dodatki do domu i powtórka 'Dorota Was urządzi' z naszym udziałem
Nie ukrywam, że tak mi się spodobały dodatki jakie szyłam na potrzeby programu "Dorota Was urządzi" do siebie do domu, że postanowiłam stworzyć ich trochę więcej.
Powstały rybki i kotwice (oczywiście dwustronne), są dostępne w 4hearts na DaWanda.
Wszystkie dodatki wykonane z bawełny, wypełnienie antyalergiczne. Długość rybek około 16 cm, a wielkość kotwic 31 cm x 41 cm. Pięknie się skomponują w pomieszczeniach w stylu hamptons oraz marine.
Aha oczywiście można oglądać naszą domową metamorfozę na TVN Style dzisiaj (06.02) o 16.35 i jutro o 8:40 (07.02).
Powstały rybki i kotwice (oczywiście dwustronne), są dostępne w 4hearts na DaWanda.
Wszystkie dodatki wykonane z bawełny, wypełnienie antyalergiczne. Długość rybek około 16 cm, a wielkość kotwic 31 cm x 41 cm. Pięknie się skomponują w pomieszczeniach w stylu hamptons oraz marine.
Aha oczywiście można oglądać naszą domową metamorfozę na TVN Style dzisiaj (06.02) o 16.35 i jutro o 8:40 (07.02).

Etykiety:
4hearts,
DaWanda,
do zawieszenia,
Dorota Szelągowska,
Dorota Was urządzi,
hamptons,
hand made,
kotwica,
marine,
ozdoby,
poduszki,
rybki,
TVN Style,
zawieszki
niedziela, 31 stycznia 2016
Walentynkowe poduchy
Poduszki oczywiście nie są tylko dla dzieci, ale dla ukochanej osoby też można taką dać w prezencie. Wypełnienie antyalergiczne. Jak najbardziej można prać w pralce w 30 stopniach.
Zdjęcia pojedynczych poduch z dwóch stron można oglądać tutaj.
I jak się Wam podobają?
Buziaki,
Ewa
środa, 18 listopada 2015
Bo ja lubię jesień...i moje siedzisko - ławka do przedpokoju
Niby za oknem szaro i buro, ale ja tak kocham chodzić po szeleszczących liściach.
Niby wietrznie i deszczowo, ale ja w ciepłych domowych pieleszach zaszyta pod kocem czytam zaległe książki, które już dawno czekają na dokończenie.
Niby dzień taki krótki, ale ja zamiast w nastrój depresyjny - optymistycznie zapalam wszystkie lampy i lampeczki oraz świece i robię piękny nastrój.
Jesień sprzyja przemyśleniom, nastraja na oczekiwanie Bożego Narodzenia. Z dzieciakami wieczorem zawsze bawimy się w chowanego a potem długo czytamy książki przed snem. Ja po prostu lubię jesień.
Tak u mnie na balkonie przywitałam jesień wrzosami, do tej pory jeszcze pięknie się prezentują:
Intensywnie również spacerowaliśmy i podziwialiśmy piękne kolory jesieni:
A w między czasie trochę za sprawą nagrania do programu "Dorota was urządzi" w końcu udało mi się skończyć siedzisko do przedpokoju:
To generalnie stara półka, część meblościanki która wisiała u nas w pokoju. Sama ją na balkonie dzielnie szlifowałam i malowałam. Zamówiłam kosze na wymiar, żeby przechowywać tam jakieś małe torebki i inne przydatne w przedpokoju rzeczy. Siedzisko jest wykonane z gąbki, którą obszyłam obiciowym materiałem. Całość wygląda naprawdę ładnie i spełnia swoją funkcję, a na tym mi najbardziej zależało.
Wcześniej długo szukałam czegoś odpowiedniego do przedpokoju, ale ceny mnie skutecznie odstraszyły. Ale zainspirowana podobnymi siedziskami, pufami, ławkami wykorzystałam starą półkę i tak powstała moja wersja siedziska. Miło mi bardzo, że nie tylko mnie się podoba :)
A w sieci takie cuda wpadły mi w oko:
Warto jednak było samemu wykonać do domu taką ławeczkę, nie ukrywam, że jestem z tego bardzo dumna :)
A przeróbkę półki krok po kroku wykonałam dzięki wskazówką, które znalazłam na blogu Home around the clock. I nie ukrywam, że cały czas myślę, żeby tak jak i Kasia swoją kuchnię przemalować na biało, pięknie to po prostu zrobiła, ale to już muszę poczekać do wiosny :)
Niby wietrznie i deszczowo, ale ja w ciepłych domowych pieleszach zaszyta pod kocem czytam zaległe książki, które już dawno czekają na dokończenie.
Niby dzień taki krótki, ale ja zamiast w nastrój depresyjny - optymistycznie zapalam wszystkie lampy i lampeczki oraz świece i robię piękny nastrój.
Jesień sprzyja przemyśleniom, nastraja na oczekiwanie Bożego Narodzenia. Z dzieciakami wieczorem zawsze bawimy się w chowanego a potem długo czytamy książki przed snem. Ja po prostu lubię jesień.
Tak u mnie na balkonie przywitałam jesień wrzosami, do tej pory jeszcze pięknie się prezentują:
Intensywnie również spacerowaliśmy i podziwialiśmy piękne kolory jesieni:
A w między czasie trochę za sprawą nagrania do programu "Dorota was urządzi" w końcu udało mi się skończyć siedzisko do przedpokoju:
To generalnie stara półka, część meblościanki która wisiała u nas w pokoju. Sama ją na balkonie dzielnie szlifowałam i malowałam. Zamówiłam kosze na wymiar, żeby przechowywać tam jakieś małe torebki i inne przydatne w przedpokoju rzeczy. Siedzisko jest wykonane z gąbki, którą obszyłam obiciowym materiałem. Całość wygląda naprawdę ładnie i spełnia swoją funkcję, a na tym mi najbardziej zależało.
Wcześniej długo szukałam czegoś odpowiedniego do przedpokoju, ale ceny mnie skutecznie odstraszyły. Ale zainspirowana podobnymi siedziskami, pufami, ławkami wykorzystałam starą półkę i tak powstała moja wersja siedziska. Miło mi bardzo, że nie tylko mnie się podoba :)
A w sieci takie cuda wpadły mi w oko:
Warto jednak było samemu wykonać do domu taką ławeczkę, nie ukrywam, że jestem z tego bardzo dumna :)
A przeróbkę półki krok po kroku wykonałam dzięki wskazówką, które znalazłam na blogu Home around the clock. I nie ukrywam, że cały czas myślę, żeby tak jak i Kasia swoją kuchnię przemalować na biało, pięknie to po prostu zrobiła, ale to już muszę poczekać do wiosny :)
Etykiety:
4hearts,
do domu,
Dorota Szelągowska,
Dorota Was urządzi,
jesień,
ławka,
ławka do przedpokoju,
metamorfoza,
moje wnętrza,
przedpokój,
siedzisko,
szary,
szezlong,
zrób to sam
wtorek, 11 sierpnia 2015
Ozdoby przedpokoju i NIESPODZIANKA od Doroty Szelągowskiej
Idąc za ciosem pokażę Wam jak ostatnio eksperymentuję z poduszkami. Powstała mała kolekcja poduszek w marynarskim stylu, które mają być ozdobą dziecięcego pokoju, ale póki co są ozdobą przedpokoju, który wcześniej był pusty, nijaki, sami zobaczcie:
Teraz za sprawą poduszek wygląda tak i zaprasza do siadania:
I rzut oka na poduszkę mojego autorstwa, pierwszy raz szyłam z wypustką, trochę roboty przy tym jest, ale warto dla takiego efektu:
I jeszcze z serduszkowa poduszka dla Zuzi (jedna strona w drobne kropeczki - na zdjęciu prawie tego nie widać):
Oczywiście dwustronna (materiał w domki z dziecięcej nieużywanej już pościeli):
Chyba złapałam bakcyla na urządzanie - i chyba wiem dlaczego!!!
Znacie program "Dorota Was urządzi", który prowadzi Dorota Szelągowska? We wrześniu ekipa zawita u mnie i metamorfozie ulegnie nasz duży, wielofunkcyjny pokój. Już nie mogę się doczekać jak będzie wyglądał :) Z jednej strony się cieszę, ale też i denerwuję jaki będzie efekt, ale co mnie uspokaja to na pewno będzie znacznie lepiej niż jest teraz!!!
Teraz za sprawą poduszek wygląda tak i zaprasza do siadania:
I rzut oka na poduszkę mojego autorstwa, pierwszy raz szyłam z wypustką, trochę roboty przy tym jest, ale warto dla takiego efektu:
I jeszcze z serduszkowa poduszka dla Zuzi (jedna strona w drobne kropeczki - na zdjęciu prawie tego nie widać):
Oczywiście dwustronna (materiał w domki z dziecięcej nieużywanej już pościeli):
Chyba złapałam bakcyla na urządzanie - i chyba wiem dlaczego!!!
Znacie program "Dorota Was urządzi", który prowadzi Dorota Szelągowska? We wrześniu ekipa zawita u mnie i metamorfozie ulegnie nasz duży, wielofunkcyjny pokój. Już nie mogę się doczekać jak będzie wyglądał :) Z jednej strony się cieszę, ale też i denerwuję jaki będzie efekt, ale co mnie uspokaja to na pewno będzie znacznie lepiej niż jest teraz!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






